Recenzja | Jedwab w płynie z green pharmacy

Kiedys borykałam się z problemem wiecznie rozdwajających się końcówek. Zapuszczanie nie miało sensu, gdyz włosy cały czas sie kruszyły i wyglądały nieestetycznie.Wtedy na jednym z włosowych portali natrafiłam na jedwab w płynie z Green Pharmacy. Przekonałam się na własnych włosach, że bardzo dobre opinie na temat tego kosmetyku nie są przesadzone.


Skład

Dimethiconol (silikon), Cyclopentasiloxane (silikon), Pinus Sibirica Nut Oil (olej cedrowy) , Oryza Sativa Germ Oil ( olej ryżowy) , Camellia Oleifera Seed Oil (olej z nasion kamelii), Aloe Barbadensis Leaf Extract (ekstrakt z liści aloesu) , Olea Europaea Fruit Oil ( oliwa z oliwek), Parfum, Limonene, Linalool, Citronellol, Butylphenyl Methylopropional, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal

Jedwab ma charakter emolientowy, gdyż w jego skład wchodzą różne oleje. Ma również delikatne silikony , które spokojnie da się zmyć szamponem bez SLS/SLES. Ciekawym elementem jest ekstrakt z liścia aloesu. Co dziwne, serum nosi nazwę jedwabiu, nie mając go w składzie :)

Jak go stosuję 

Po umyciu i osuszeniu włosów bawełnianą koszulką nakładam na końce serum. Zazwyczaj wystarczy jedna pompka. Potem spryskuję włosy odżywką bez spłukiwania i rozczesuję grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Jeśli nie stosuję odżywki b/s to po aplikacji serum po prostu rozczesuję włosy. Najlepiej takie serum nakładać, gdy włosy są jeszcze mokre, ponieważ produkt chroni je przed nadmierną utratą wody, co na suchych włosach nie dałoby takiego efektu.


Powód mojego zachwytu

Jedwab stosuję od lipca 2016 roku, regularnie po każdym myciu. Od tego czasu trudno zauważyć u mnie zniszczone końcówki. Oczywiście to nie tak, że zaczęłam stosować ten produkt i od razu włosy przestały się niszczyć. Zawdzięczam to też odstawieniu prostownicy i intensywnej pielęgnacji. Jednak dobre serum nie zaszkodzi :)
Olejek nie skleja włosów, ma przyjemny zapach. Dzięki konsystencji łatwo się go aplikuje. Sprawia, że końce są miękkie. Jest łatwo dostępny w drogeriach Natura, gdzie kosztuje ok. 9 zł. Mimo, iż jedną buteleczka ma tylko 30 ml to produkt jest ogromnie wydajny. Moje opakowanie kupiłam prawie 10 miesięcy temu , a zużyłam dopiero połowę.

Jedwab z Green Pharmacy a dociążenie włosów

Gdy chcemy stosować je na bardziej jako produkt, który ma za zadanie dociążyć włosy to najlepiej sprawdzi się w duecie z innym silikonowym serum. Jest tak, gdyż ten jedwab ma w swoim składzie dość lekkie silikony, które mogą sobie nie poradzić z wygładzeniem wysokoporowatych włosów. Tak też było w moim przypadku. Dobrym dopełnieniem będzie serum Ziaja - Satynowe Serum Wygładzające, które obecnie stosuję. Oczywiście silikony powinno stosować się z umiarem, żeby nie osiągnąć efektu odwrotnego do zamierzonego, chociaż osobiście uważam je za niezbędnik w pielęgnacji. Pewnie jak zawsze, jakieś wyjątki od reguły istnieją i nawet łagodne silikonowe olejki dadzą sobie radę z wysokoporami. 
Wszystko powinno się przetestować na swoich wlosach, jaką ilość jakich silikonów włosy potrzebują i potrafią przyjąć bez nieprzyjemnych skutków. Na początek polecam rozpocząć swoją przygodę tylko z jedwabiem z Green Pharmacy. Może okaże się ono wystarczające.

Mam nadzieję,  że jeśli zdecydujecie się na kupno tego serum to będziecie równie zadowolone co ja. A może mieliście okazję to przetestować. Chętnie dowiem się jak sprawdził się i Was. Jeśli macie jakiekolwiek pytania bądź wątpliwości czy po prostu chcecie podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami, nie tylko z tym produktem, możecie pisać pod postem lub na blogowym e-maili ( wlosyinaczej@gmail.com) czy instagramie (wlosyinaczej). Z przyjemnością odpowiem na każdą wiadomość :)

Komentarze

Popularne posty