10 błędów w pielęgnacji włosów
Czasami, mimo długiej pielęgnacji, nie widzimy efektów. Może być to kwestia nieodpowiednio dobranych kosmetyków, a może ... błędy, które czasami popełniamy nieumyślnie. W internecie roi się od postów o takich tematach. Widocznie to nie jest przypadek i eliminacja tych błędów rzeczywiście przyniesie oczekiwane rezultaty. Możliwe także, że niektórych rzeczy wcale nie uważaliście za błędy, a jednak nimi są.
1.Próby naprawienia bądź "sklejenia" rozdwojonych końcówek.
To
pewnie przechodziło większość z Was, włącznie ze mną :) Chcąc za
wszelką cenę zapuścić włosy, nie przyjmujemy do wiadomości, że włosy są
zniszczone. Jednak jeśli w końcu się opamiętamy, próbujemy je naprawić. Niestety nie da się odbudować rozdwojonych końców. Jedynym sposobem na pozbycie się ich jest po prostu ściąć je.
Tak, po prostu. To nie jest takie straszne. Z mojego doświadczenia
doskonale wiem, że znacznie przyjemniej jest mieć włosy krótsze i zdrowe
niż dłuższe i bardzo zniszczone. Na początku pewnie pojawi się
wątpliwość, bo przecież nie po to zapuszczamy by je zaraz ściąć. Myślę,
że jednak potem podziękujecie sobie za to. Po pozbyciu się zniszczonej
części można zacząć właściwą pielęgnację. Może wtedy okaże się, że
właśnie przez niechęć do skrócenia długości naszej fryzury, kosmetyki
nie działały tak jak powinny.
2. Mycie włosów gorącą wodą.
Dla mnie było to najtrudniejszą rzeczą do zmienienia. Jednak wystarczyło dobrać tylko inną pozycję mycia. Kiedyś robiłam to stojąc pod prysznicem, a woda leciała z góry. Teraz myję włosy głową w dół. Tak zdecydowanie lepiej oswoić się z mniejszą temperaturą wody. Gorący strumień źle wpływa na szczególnie zniszczone i porowate włosy. Najlepiej by woda była letnia. A na koniec warto polać włosy ostatnim strumieniem zimnej wody, aby domknąć łuski.
3. Spanie w rozpuszczonych włosach.
Chyba najczęstszy błąd. Gdy włosy na noc nie są spięte, naraża się je na większe zniszczenia. Dobrymi upięciami do spania są: koczek ślimak, luźny warkocz bądź francuz czy zwykły kucyk zrobiony tuz przy szyi.
4. Nieprawidłowe obchodzenie się z mokrymi włosami.
Nie powinno się trzeć ręcznikiem o włosy. Wystarczy odsączyć nadmiar wody, dobrze robić to zwykłą bawełnianą koszulką. Mokre włosy rozczesać delikatnie, zaczynając od końców i przesuwając się stopniowo w górę, robiąc to grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. A pod żadnym pozorem nie kłaść się spać, gdy jeszcze nie wyschły.
5. Nadmiar produktów do pielęgnacji.
Ilość produktów powinno dobrać się indywidualnie. Nadmierna ilość może wpłynąć negatywnie na włosy, na przykład obciążając je.
6. Używanie płukanek po każdym myciu.
Płukanki to dość ważny element pielęgnacji. Lecz robione zbyt często mogą zaszkodzić włosom. Na przykład płukanka z octu jabłkowego czy z cytryny na dłuższą metę może wysuszać nasze włosy. Tak samo z różnymi ziołowymi płukankami.
7. Brak silikonów w pielęgnacji.
Istnieją teorie, że silikony to zło dla włosów, ponieważ sklejają je i mogą wysuszać. Rzeczywiście to prawda, ale tylko wtedy gdy przesadzimy z ilością. Stosowane z umiarem potrafią bardzo dobrze wpłynąć na wygląd włosów. Sprawiają również, że włosy są bardziej odporne na uszkodzenia. Trochę o jednym silikonowym serum pisałam TUTAJ.
8. Używanie gumek z metalowymi elementami.
Takie
gumki uszkadzają włosy m.in. łamiąc je, wyrywając. Bezpieczniejsze dla
włosów są bardzo znane gumki sprężynki. A najlepsze moim zdaniem są
zwykłe frotki, w których uwielbiam w szczególności spać.
9. Wycinanie pojedynczych rozdwojonych końcówek.
Doprowadza to do przerzedzenia ich.
10. Używanie dużej ilości keratynowych produktów.
Keratyna to jeden ze składników włosów. Kosmetyki, które go zawierają, mają za zadanie na pewien czas wypełnić ubytki we włosach. Za duża ilość keratyny może mieć jednak nieprzyjemne skutki, gdyż prowadzi do przeproteinowania włosów. Oczywiście istnieją sposoby na to, aby włosy wróciły do poprzedniego stanu, ale nikt, nawet na chwilę, nie chce męczyć się z puchem na głowie.
Mam nadzieję, że dzisiejszym wpisem pozbędziecie się chociaż części złych nawyków. Wszystko małymi kroczkami, a za jakiś czas nie będziecie już popełniać żadnego z tych błędów :)




Komentarze
Prześlij komentarz